czwartek, 28 lutego 2013

Nobody's gonna save you...

Nikt cię nigdy nie uratuje.
Kiedy masz problem żaden super bohater nie spadnie z nieba, ratując twój zacny tyłek.

Nie wierzę w to, że jakiś człowiek w niebie kieruje naszym życiem.
To od nas zależy jak ono się potoczy. Jesteśmy kowalami własnego losu.
Jeśli jest ci źle, to powinieneś robić wszystko, aby pokonać to, co cię dołuje.
Oczywiście nie jest to takie łatwe, ale są rzeczy, które pomagają.
Dla jednych jest to taniec, dla innych rysowanie, szydełkowanie, origami, przyszywanie guzików.
Ale są też tacy, dla których prawdziwą ucieczką jest muzyka.
Zaliczam się do nich.
Dziś moja pani polonistka tłukła mi do łba jaką to jestem mega dobrą recytatorką, jak to bardzo jestem utalentowana aktorsko. Prawda jest jedna - nie wiążę z tym żadnej przyszłości.
Teatr - lubię, ale to nie jest coś, co chciałabym robić. Nie jaram się tym, proste.
Recytowanie - co w tym jest ciekawego? Każdy może dobrze wyrecytować wiersz, jeśli poćwiczy.

Co prawda do teatru trzeba podchodzić z sercem tak, jak do muzyki. Właśnie dlatego, że moja miłość do grania nie jest tak duża, jak do śpiewania, czy tworzenia - nigdy nie będę wspaniałą aktorką.
Moja ucieczka od całego zła na świecie to muzyka. Nawet jeśli nie ma nikogo, któ mógłby mi pomóc, to ona zawsze jest obok. Muzyka jest we wszystkim. To dźwięki. Szum samochodów na ulicy, czy wiatru w drzewach. Tłuczenie się talerza, czy nawet cisza. To wszystko jest muzyką. To nas otacza, a tylko niewielu zwraca na to tak naprawdę uwagę. Jak wszechobecna jest ona w naszym życiu.

Dlatego nie ważne, jak bardzo ktoś będzie chciał mnie zdołować, jak bardzo smutna będę, nie chcę już rozdrapywać przeszłości, choć ona rozdrapuje mnie... Chcę ją zostawić tam, gdzie powinna być - za mną.
Jestem inną osobą niż wtedy.
Dorosłam, zmądrzałam. Dlatego idę dalej.
Z muzyką.
Bo kiedyś ludzie powiedzieli mi, że potrafię śpiewać... a do tego lubię to robić.
Lubię śpiewać, lubię słuchać muzyki, lubię patrzeć na innych, gdy ją tworzą. Tak samo, jak uwielbiam patrzeć na twarz osoby, która jest moim instrumentalistą, kiedy szuka odpowiedniego akordu.
Może nie jestem najlepsza, ale nigdy nie chciałam być, nie chcę taka być. Najlepsza, idealna, perfekcyjna.
Chcę być niezapomniana. Chcę zrobić swój ślad w życiu i zrobię to. Tylko trzeba się postarać.
Jeśli wierzysz w coś i starasz się i naprawdę ostro zasuwasz, żeby spełnić swoje marzenie, to w końcu ci się uda. Może nie dostaniesz wszystkiego od razu, ale po trochu. Aby zdobywanie swojego marzenia było bardziej ekscytujące.

Nie poddam się.
"W końcu i tak znikniesz w noc. Kto wtedy opowie historię twojego życia? Kto będzie pamiętał twoje ostatnie pożegnanie? Bo to już koniec i nie boję się umrzeć."

Nie, to nie koniec. To dopiero początek.
"Jeśli jest przyszłość, to chcę jej teraz."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz