Dajcie mi cofnąć czas. Wszyscy mówią, że jest im przykro, ale nie wiedzą nic. Nie znają ciebie, ani twojej historii. Jest im przykro, bo tak powinno być, to powinni czuć. Wymuszone uśmiechy, fałszywy śmiech i złamane serce złamanej duszy. Chciałabym uciec. Na dzień, ewentualnie tydzień; i odciąć się od tego. Od przeszłości, od snów, od rzeczywistości i tego, co dla mnie przygotowała.
Spróbuję naprawić to, co znowu się popsuło. Spróbuję naprawić złamane serce.
Nikt poza tobą nie wie, przez co przechodzisz. Ale to wszystko nie jest bezsensu... to sprawia, że jesteś tym, kim jesteś.
Krzyczałam, płakałam, krwawiłam, umierałam, szeptałam sobie modlitwę bez nadziei, światła, bez świadków, bez nikogo obok...
"Zrób z tego słodkie, słodkie pożegnanie...
To już ostatnie;
To nie w porządku.
"Nie daj się ponieść marzeniom" - powiedziała.
Samą i tak daleko od domu; znajdziemy się.
Martwa - jak świeca, która się wypaliła,
Rozlewam wosk w miejscach pomiędzy słowami złości.
Krzyczę, by być usłyszaną,
Jakbym potrzebowała jeszcze więcej uwagi.
Rzucę butelkę, wyjdę przez drzwi i zniknę.
Zaśpiewaj mi do snu, zobaczę Cię w marzeniach...
Będę czekała, by powiedzieć:
"Tęsknię za Tobą, tak bardzo mi przykro..."
Wieczność nigdy nie wydawała się tak długa,
Jak teraz, kiedy Cię tu nie ma.
To jakby brakowało części mnie.
Mogłam się tyle od Ciebie nauczyć,
Ale co mi teraz zostało?
Nie zdajesz sobie sprawy z tego,
Że zafundowałeś tej rodzinie zastrzyk bólu?
Nie widzisz, że świat powinien być szczęśliwy?
Odpuszczam sobie.
Zaśpiewaj mi do snu, zobaczę Cię w marzeniach...
Będę czekała, by powiedzieć:
"Tęsknię za Tobą, tak bardzo mi przykro..."
Zaśpiewaj mi do snu...
Zaśpiewaj mi do snu...
Zaśpiewaj mi do snu...
Zaśpiewaj mi do snu (zabrałeś tak wiele),
Zobaczę Cię w marzeniach, (ale zostawiłeś najgorsze ze mną)
Będę czekała, by powiedzieć:
"Tęsknię za Tobą, tak bardzo mi przykro..."
Tak bardzo mi przykro, tak bardzo mi przykro..."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz