Przeraża mnie trochę to, że nie wiem, co ma dla mnie przyszłość.
Nadszedł ten moment, w którym naprawdę nie wiem, czego chcę.
Nie wiem, kim chcę być. Nie wiem, co chcę robić w życiu. Nie wiem, co chcę robić ze swoim życiem. Nie wiem, kim będę. Nie wiem, co się stanie. Nie wiem, czy mam w ogóle przed sobą jakąś przyszłość.
I nie wiem, co się teraz ze mną dzieje.
"Podnoszę się i znowu upadam.
Podnoszę wzrok i nikogo nie ma w pobliżu.
Jest tak cicho, nienawidzę tego.
Jak mogłam pozwolić, żeby do tego doszło?
Jeszcze jeden drink i wszyscy mnie opuszczą.
(Może) Moim przeznaczeniem jest chodzić po tym świecie samej.
(Nie wiem, czy) Podoba mi się on bardziej samej.
Poprzez te wszystkie rzeczy, które zrobiłam,
Kim jest ten człowiek, którym się stałam?"
Mamy Dzień Dziecka. Siedem okrągłych dni do GRoT'u. 13 dni do wystawienia ocen (a chemia leży). 24 dni do komersu. 28 dni do końca tej mordęgi. 28 dni i opuszczę miejsce, w którym egzystowałam przez większość czasu w ciągu ostatnich trzech lat. Nie wiem, jak sobie poradzę w liceum. Nie wiem, czy w ogóle sobie poradzę. Ba! Ja nawet nie wiem, czy dożyję. Tyle trzeba zrobić, a tek mało czasu. Nadrobienie geografii, informatyki. Złożenie papierów do szkoły. Ostatnie kartkówki, sprawdziany, projekty, przedsięwzięcia, oczekiwania. Oczekiwania, które mam wobec siebie, są za wysokie. Ja nawet nie mam czasu, żeby spać. A tyle trzeba jeszcze zrobić. Tyle trzeba jeszcze przeżyć. Przez tyle trzeba jeszcze przejść. Potrzebuję przerwy. Nie za 28 dni. Ja potrzebuję jej już, teraz, zaraz.
Muszę odetchnąć i spojrzeć na rzeczy trzeźwym umysłem. A nie umysłem naćpanej kawą, wiecznie niewyspanej, zdołowanej Oli.
"- Możemy zostać przyjaciółmi, prawda? Nic to nie zmieni? - spytał mnie Frank.
Osłupiałem. Człowiek, przed którym uzewnętrzniłem całe swoje uczucia, pytał mnie o coś takiego.
- Tak. Jasne. - wydukałem w odpowiedzi.
Zrobię wszystko, byle byś tylko był. - pomyślałem. Nie mogłem go stracić, bo nie czuł do mnie tego, co ja do niego. Chociaż zależało mi, to przynajmniej w ten sposób mogłem go zatrzymać przy sobie."
- A Spitting Of The Mind