Uważam, że żyję światłem, bo wybrałam je już dawno temu. Żeby nim żyć, trzeba je najpierw wybrać spośród mroku, który świat nam oferuje. Życie światłem oznacza jest dla mnie równoznaczne z akceptowaniem sytuacji, w której się jest, swojego wyglądu, swoich przekonań, swojego otoczenia. Staram się żyć w zgodzie ze wszystkim, co ludzkie, ludźmi i zwierzętami. Nie jestem weganką ani wegetarianką, ale uważam, że to, że jem mięso, nie czyni ze mnie złej osoby. Tak samo, jak nie trzeba wierzyć w Boga, aby być dobrym człowiekiem. Tak po prostu już zakodowało mi się w głowie. Szanuję wszystkich i staram się być otwarta na różne poglądy, nawet te skrajne, jak rasizm, czy homofobia. Staram się zrozumieć poglądy tych ludzi, chociaż nie sądzę, aby mi to wychodziło. Z punktu widzenia osoby, która akceptuje wszelką odmienność, uważam, że homofobii, rasiści, etc., to po prostu ludzie, którzy boją się czegoś, czego do końca nie rozumieją. Ja z kolei uważam, że wszystko jest dobre tak długo, jak długo nie robi nikomu krzywdy. Sądzę, iż wszystkie "kontrowersje" wynikają z tego, jak ukształtowana jest struktura religijna danego kraju. Jednak i w religii należy posługiwać się tym, co jest naszym "wzorem", a w religii chrześcijańskiej jest to Biblia. Czy Jezus powiedział kiedykolwiek cokolwiek o homoseksualistach albo in vitro? Nie. Dlatego apeluję do wszystkich, aby przestali używać Jezusa jako wymówki dlatego, że są po prostu do bani. Dziękuję. Wszystko jest dobre tak długo, jak długo nikogo nie krzywdzi.
Na imię mam Ola, mam 17 lat i w pełni akceptuję siebie, swoją seksualność, swoje przekonania, moją obecną sytuację, ludzi wokół mnie i wszystko, co się jeszcze wydarzy. Dlaczego? Bo wybrałam światło, które reprezentuje nadzieję i siłę, której, mam nadzieję, już mi nigdy nie zabraknie.
"Nie nazywaj tego bitwą, skoro wiesz, że to wojna.
W niczym, tylko w twojej koszulce.
I idź, siedź na łóżku, bo wiem, że chcesz.
Masz śliczne oczy, ale wiem, że się mylisz.
Nie nazywaj tego szpadlem, jeśli nie jest to szpadel.
I idź, leż na podłodze, jeśli chcesz.
Pierwszą radą, którą mi dałeś i mi się podobała było:
"Są za silni, są za silni."
Właź pod prysznic, jeśli wszystko pójdzie źle.
Jeśli chcesz znaleźć miłość, to wiesz, gdzie jest miasto.
Jeśli chcesz znaleźć miłość, to wiesz, gdzie jest miasto.
Liczenie kart, to najlepsza robota, jaką miał.
Wymiatał.
Szło mu dobrze z czwórkami o dwójkami.
Usługi komunalne, to najlepsza robota, jaką miał.
Wymiatał.
Zwymiotował na podłogę i swoje buty.
Powiedziała: "To twoje urodziny, czy wszystko ok?
Następny, to doktor, wszystko będzie ok.
Twój brat właśnie tam usiadł,
Powiedział, że czujesz się kiepsko.
Masz nadzieję, że wszystko z tym chłopcem będzie w porządku."
Jeśli chcesz znaleźć miłość, to wiesz, gdzie jest miasto.
Jeśli chcesz znaleźć miłość, to wiesz, gdzie jest miasto.
Jeśli chcesz znaleźć miłość, to wiesz, gdzie jest miasto."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz